Do wielkiego wycieku danych, o którym szeroko informowały media, doszło w systemie informatycznym wykorzystywanym przez przychodnie oraz gabinety lekarskie. Informacje znajdujące się w złamanym przez hakerów środowisku mogły obejmować między innymi imiona i nazwiska, numery PESEL, dane kontaktowe, a także informacje dotyczące zdrowia, recept i wizyt lekarskich. Incydent mógł dotyczyć danych nawet kilkunastu milionów pacjentów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te informacje zostały skradzione lub opublikowane w internecie. Według przekazanych komunikatów nie stwierdzono dotychczas publicznego udostępnienia całego zbioru w sieci – nikt też nie wystawił go na sprzedaż. Pomimo to, lepiej sprawdzić, czy akurat nasze dane nie wyciekły. Ministerstwo cyfryzacji stworzyło w tym celu specjalną stronę o nazwie Bezpieczne Dane.
Jak sprawdzić PESEL?
Aby szybko sprawdzić, czy nasz numer PESEL pojawił się wśród danych objętych ostatnimi wyciekami, należy:
- Wejść na stronę bezpiecznedane.gov.pl.
- Wybrać opcję „Sprawdź dane” lub „Sprawdź swoje wycieki”.
- Zalogować się za pomocą aplikacji mObywatel, bankowości elektronicznej, e-dowodu albo profilu zaufanego.
- Otworzyć sekcję „Monitorowane dane”.
Po zalogowaniu serwis pokaże, czy dane użytkownika znalazły się w zarejestrowanych incydentach, jakiego rodzaju informacje mogły zostać ujawnione oraz skąd pochodził wyciek. Numer PESEL jest monitorowany automatycznie. Portal pozwala również sprawdzać lub monitorować inne dane, takie jak adres e-mail, login czy numer telefonu — zależnie od aktualnej dostępności poszczególnych funkcji.

Na stronie Bezpieczne Dane można sprawdzić, czy nasze dane nie wyciekły. Fot. HotGear.
Co zrobić, jeśli PESEL znalazł się w wycieku?
Najważniejszym krokiem jest zastrzeżenie numeru PESEL. Można to zrobić w aplikacji mObywatel albo przez odpowiednią usługę na stronie gov.pl. Zastrzeżenie ogranicza możliwość wykorzystania danych między innymi do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki bez wiedzy właściciela numeru.
Warto również włączyć logowanie dwuetapowe na używanych kontach, zmienić powtarzające się hasła oraz zachować szczególną ostrożność wobec podejrzanych telefonów, SMS-ów i wiadomości e-mail. Przestępcy mogą wykorzystywać prawdziwe dane osobowe, aby uwiarygodnić próbę oszustwa. Nie należy więc podawać kodów autoryzacyjnych, haseł ani danych logowania osobom kontaktującym się z nami telefonicznie.
Samo sprawdzenie danych nie usuwa ryzyka, ale pozwala szybko podjąć ewentualne działania ochronne. Nawet jeśli serwis nie wykryje wycieku naszego numeru PESEL, jego prewencyjne zastrzeżenie pozostaje prostym sposobem ograniczenia możliwości podszycia się przestępców pod nas.

Na stronie Bezpieczne dane sprawdzimy także skąd – ewentualny wyciek – pochodzi. Fot. HotGear.
Dlaczego warto chronić numer PESEL?
Numer PESEL jest cenną informacją dla cyberprzestępców, ponieważ w połączeniu z imieniem, nazwiskiem, adresem lub numerem dokumentu może posłużyć do podszywania się pod inną osobę. Oszuści mogą wykorzystać taki zestaw danych podczas prób wyłudzenia pieniędzy, zawierania umów, przejmowania kont albo tworzenia wiarygodnie wyglądających wiadomości phishingowych. Tu tłumaczymy jak rozpoznać zagrożenia w sieci.
Sam PESEL zazwyczaj nie wystarcza do skutecznego dokonania oszustwa, ale stanowi ważny element cyfrowej tożsamości i może ułatwić kolejne etapy ataku. Dlatego nie należy udostępniać go bez wyraźnej potrzeby, a w przypadku podejrzenia wycieku warto go zastrzec i uważnie obserwować próby kontaktu ze strony rzekomych banków, urzędów czy innych instytucji.
Tomasz Sławiński