Pasmo 6 GHz, stanowiące fundament standardu Wi-Fi 7, charakteryzuje się bardzo krótką falą, co w kontekście fizyki ma kluczowe znaczenie dla przenikania przez przeszkody. O ile starsze pasmo 2,4 GHz potrafiło z pewnym sukcesem „opłynąć” narożniki i przeniknąć przez dwie ściany z cegły, o tyle 6 GHz zachowuje się w sposób zbliżony do światła widzialnego. Każda twarda przeszkoda rzuca wyraźny „cień” radiowy, za którym siła sygnału gwałtownie zanika. W królującym w Polsce budownictwie z wielkiej płyty głównym wrogiem nie jest nawet sam beton, lecz gęsta siatka stalowych prętów zbrojeniowych ukryta wewnątrz prefabrykatów. Metalowe zbrojenie działa jak ekran, który odbija i rozprasza fale milimetrowe, co sprawia, że sygnał Wi-Fi najnowszej generacji może mieć problem z pokonaniem nawet jednej grubiej ściany nośnej.
Planowanie lokalizacji routera należy zacząć od rezygnacji z montażu urządzenia w przedpokoju, mimo że deweloperzy najczęściej właśnie tam umieszczają skrzynki teletechniczne. Umieszczenie właśnie tam nowoczesnego routera wymusza na sygnale pokonanie kilku barier żelbetowych, zanim dotrze on do miejsc, w których faktycznie korzystamy z sieci, jak salon czy sypialnia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przeniesienie jednostki centralnej do geometrycznego środka mieszkania, najlepiej w otwartej przestrzeni, takiej jak salon połączony z kuchnią. Pozwala to falom radiowym na swobodną propagację przez otwory drzwiowe i korytarze, minimalizując konieczność przechodzenia przez ściany pod kątem ostrym, co technicznie jest najbardziej niekorzystnym scenariuszem.
Istotna jest również wysokość, na jakiej znajduje się sprzęt. Router Wi-Fi 7 nie powinien stać bezpośrednio na podłodze ani być ukryty wewnątrz szafek RTV pod telewizorem. Metalowe elementy konstrukcyjne mebli oraz same matryce urządzeń elektronicznych stanowią dodatkowe bariery. Lepiej umieścić urządzenie na wysokości około 1,5 metra, na otwartej półce lub dedykowanym uchwycie. Dzięki temu główna wiązka sygnału znajdzie się powyżej większości mebli, takich jak kanapy czy łóżka, co pozwala na pełne wykorzystanie technologii Beamforming. Pozwala ona routerowi na precyzyjne kształtowanie wiązki sygnału i kierowanie jej bezpośrednio w stronę urządzenia odbiorczego, zamiast rozpraszania energii w nieużywanych kierunkach.
Warto przeczytać: Sieć Wi-Fi ciągle się rozłącza. Co może być przyczyną i jak to naprawić?
System Mesh i kluczowa rola przewodowego dosyłu danych
W mieszkaniach z wielkiej płyty, gdzie ściany nośne wykonane są z gęstego żelbetu, klasyczny system Mesh oparty na komunikacji bezprzewodowej między jednostkami często nie zdaje egzaminu. W standardowych warunkach punkty dostępowe komunikują się ze sobą, wykorzystując dedykowane pasmo radiowe (tzw. wireless backhaul), aby przekazywać dane od routera głównego do satelitów. Jednak w bloku z betonu sygnał ten jest tłumiony przez zbrojenie w tak dużym stopniu, że satelita umieszczony w drugim pokoju odbiera jedynie ułamek pierwotnej przepustowości. W efekcie, mimo posiadania najnowszego sprzętu Wi-Fi 7, realne prędkości w odległych częściach mieszkania drastycznie spadają, a opóźnienia rosną.
Rozwiązaniem tego problemu jest Ethernet Backhaul, czyli przewodowe połączenie wszystkich jednostek systemu Mesh za pomocą kabli sieciowych. W tej konfiguracji dane między routerem a satelitami przesyłane są przewodem, co całkowicie eliminuje problem barier architektonicznych. Dzięki temu każdy punkt dostępowy w mieszkaniu może emitować sygnał Wi-Fi 7 z pełną mocą i maksymalną dostępną prędkością, nie tracąc zasobów radia na komunikację między urządzeniami.
Budując system Mesh z przewodowym dosyłem danych w standardzie Wi-Fi 7, należy zwrócić uwagę na następujące aspekty techniczne:
- Kategoria okablowania: Aby nie ograniczać potencjału Wi-Fi 7, należy zastosować kable kategorii co najmniej 6a, a najlepiej 7. Pozwalają one na stabilną transmisję danych z prędkością 10 Gb/s na dystansach typowych dla mieszkań. Starsze kable kategorii 5e ograniczą prędkość całego systemu do 1 Gb/s, co przy standardzie Wi-Fi 7 będzie stanowić tzw. wąskie gardło.
- Standard portów w routerze: Należy upewnić się, że zarówno router główny, jak i satelity posiadają porty LAN o przepustowości 2.5 GbE lub 10 GbE. Wiele tańszych urządzeń posiada szybkie radio, ale standardowe porty gigabitowe, co uniemożliwia pełne wykorzystanie możliwości przesyłowych nowej technologii.
- Topologia połączeń: Najbardziej efektywnym rozwiązaniem jest topologia gwiazdy, w której wszystkie kable z poszczególnych pokoi zbiegają się w jednym punkcie (np. w szafce teletechnicznej) i są podłączone do switcha 2.5/10 GbE lub bezpośrednio do portów LAN routera głównego.
Zastosowanie przewodowego dosyłu danych sprawia, że system Mesh staje się w pełni stabilny. Eliminuje to zjawisko „pływającego” zasięgu, które często występuje w blokach z wielkiej płyty, gdy urządzenia próbują przebić się przez zbrojenie. W takiej konfiguracji sieć Wi-Fi 7 w całym mieszkaniu zachowuje parametry zbliżone do połączenia kablowego, co jest kluczowe dla usług wymagających niskich opóźnień, takich jak granie w chmurze czy streaming treści w rozdzielczości 8K.

Sieć Wi-Fi 7 przynosi zwiększenie prędkości, ale jest podatna na fizyczne przeszkody. Fot. HotGear.
Wykorzystanie technologii MLO
Technologia MLO to bez wątpienia najważniejszy element standardu Wi-Fi 7, który w warunkach bloku z wielkiej płyty może się przydać. W poprzednich generacjach sieci, nawet jeśli router był dwu- lub trójpasmowy, urządzenia odbiorcze, chociażby smartfon, w danej chwili mógł komunikować się z nim tylko za pomocą jednej częstotliwości – albo 2,4 GHz, albo 5 GHz. MLO znosi to ograniczenie, pozwalając kompatybilnym urządzeniom na jednoczesne wysyłanie i odbieranie danych w kilku pasmach. W praktyce oznacza to, że telefon może pobierać dane przez ultraszybkie, ale wrażliwe na ściany pasmo 6 GHz, a jednocześnie utrzymywać pomocnicze połączenie na stabilniejszym paśmie 5 GHz.
W domu z wielkiej płyty technologia ta może pełnić funkcję inteligentnego systemu asekuracji. Gdy przechodzimy z salonu do kuchni, a między nami a routerem staje gruba ściana nośna, pasmo 6 GHz niemal natychmiast traci na wydajności. W starszych standardach telefon musiałby „podjąć decyzję” o przełączeniu się na niższą częstotliwość, co często skutkowało chwilowym zacięciem sieci. Dzięki MLO przejście jest niezauważalne, ponieważ drugie połączenie (np. w paśmie 5 GHz) jest już aktywne i natychmiast przejmuje cały ruch bez potrzeby ponownego nawiązywania sesji.
Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, trzeba odpowiednio skonfigurować panel administracyjny routera. Pierwszym krokiem jest aktywacja funkcji Smart Connect lub ujednoliconego identyfikatora SSID. Choć dawniej technicy zalecali rozdzielanie nazw sieci dla pasm 2,4 GHz i 5 GHz, w Wi-Fi 7 jest to błędem. MLO wymaga, aby wszystkie trzy pasma (2,4, 5 oraz 6 GHz) działały pod jedną nazwą sieci, co pozwala algorytmom routera na dynamiczne przydzielanie zasobów w zależności od aktualnego tłumienia sygnału przez ściany.
Kolejnym technicznym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest wybór trybu pracy MLO. Najbardziej zaawansowane routery oferują tryb STR. Pozwala on na całkowicie niezależną pracę radia na różnych częstotliwościach, co minimalizuje opóźnienia do poziomu poniżej jednej milisekundy. Jeśli nasze urządzenie pozwala na wybór między „MLO Aggregation” a „MLO Switching”, zawsze warto wybrać agregację. W tym trybie prędkości poszczególnych pasm sumują się, co pozwala „wycisnąć” maksimum przepustowości nawet wtedy, gdy żadne z pasm z osobna nie ma idealnego zasięgu.
Warto jednak pamiętać, że do działania tej funkcji niezbędny jest nie tylko nowoczesny router, ale także system operacyjny wspierający Wi-Fi 7 (np. Windows 11 w najnowszej wersji lub Android 14/15) oraz sterowniki karty sieciowej z aktywną obsługą MLO.

Dobrym rozwiązaniem problemu zbrojonych ścian jest odpowiedni system Mesh. Grafika HotGear.
Optymalizacja szerokości kanału 320 MHz i unikanie zakłóceń
Wyróżnikiem standardu Wi-Fi 7 jest też wprowadzenie kanałów o szerokości 320 MHz, co stanowi dwukrotne zwiększenie przepustowości względem najszybszych wariantów Wi-Fi 6/6E. W środowisku o dużym zagęszczeniu sieci bezprzewodowych, jakim są osiedla mieszkaniowe, wykorzystanie tak szerokiego pasma jest możliwe wyłącznie w zakresie 6 GHz. Tradycyjne pasma 2,4 GHz oraz 5 GHz są już zbyt mocno obciążone przez routery sąsiadów, systemy Bluetooth czy starsze urządzenia IoT, co w praktyce uniemożliwia zestawienie stabilnego, szerokiego kanału bez ciągłych kolizji pakietów. Przejście na 6 GHz pozwala urządzeniom na pracę w niemal całkowitej izolacji radiowej od otoczenia, co jest kluczowe dla uzyskania prędkości przesyłu danych przekraczających kilka gigabitów na sekundę.
W gęstej zabudowie z wielkiej płyty problemem bywa jednak nie tylko liczba sąsiednich sieci, ale także zjawisko interferencji nakładających się kanałów. Wi-Fi 7 wprowadza tutaj przełomową funkcję Preamble Puncturing (wycinanie fragmentu pasma). W starszych standardach, jeśli niewielka część kanału (np. 20 MHz z szerokości 160 MHz) została zakłócona przez inne urządzenie, cały kanał stawał się bezużyteczny lub router musiał drastycznie ograniczyć jego szerokość. Wi-Fi 7 pozwala na inteligentne „wycięcie” tylko tego zakłóconego fragmentu, pozwalając pozostałej, czystej części pasma pracować z pełną wydajnością. W praktyce, nawet jeśli nasz sąsiad korzysta z kanału, który częściowo nachodzi na nasze 320 MHz, router nie zredukuje prędkości o połowę, lecz jedynie o ten mały, zakłócony fragment.
Podczas konfiguracji routera w bloku nie należy polegać wyłącznie na ustawieniach automatycznych, które często wybierają kanały zachowawczo. Warto skorzystać z wbudowanych w routery narzędzi do analizy widma lub zewnętrznych aplikacji na smartfona, aby zidentyfikować, które fragmenty pasma 6 GHz są najmniej obciążone. Należy szukać tzw. kanałów PSC, które są zoptymalizowane pod kątem szybkiego wykrywania sieci przez urządzenia klienckie. Ręczne ustawienie szerokości na 320 MHz oraz wybór konkretnego, wolnego kanału w górnym zakresie pasma 6 GHz zminimalizuje ryzyko, że automatyka routera w chwili wykrycia jakiegokolwiek szumu przełączy twoją sieć na wolniejszy standard 160 MHz.
Ważna uwaga techniczna: Szerokość kanału 320 MHz oferuje najwyższą przepustowość, ale ma nieco mniejszy zasięg skuteczny niż węższe kanały. Jeśli po ustawieniu tej wartości zauważymy, że w najdalszym punkcie mieszkania połączenie stało się niestabilne, paradoksalnie lepszym rozwiązaniem może być zejście do 160 MHz. Węższy kanał ma wyższą gęstość mocy widmowej, co pomaga sygnałowi skuteczniej przebić się przez zbrojony beton.
Podsumowanie
Poprawna konfiguracja Wi-Fi 7 w mieszkaniu z wielkiej płyty wymaga odejścia od starych nawyków i skupienia się na fizycznych właściwościach sieci o wysokich częstotliwościach. Najnowszy standard oferuje faktycznie topową wydajność, ale jest jednocześnie najbardziej wrażliwy na bariery architektoniczne, jakie kiedykolwiek spotkaliśmy w domowych sieciach. Warto zatem poświęcić chwilę na konfigurację, by w pełni wykorzystać te możliwości.
Tomasz Sławiński