Wtorek , 30 Czerwiec 2026

Masz Windows 11 i jesteś graczem? Przyspiesz swój komputer wyłączając jedną funkcję

  24-06-2026

Specjaliści analizujący pracę systemu Windows 11 odkryli, że jedna z jego działających w tle funkcji, którą większość użytkowników ma domyślnie aktywowaną, może – nawet na najnowszym i najbardziej zaawansowanym sprzęcie – powodować drastyczne osłabienie wydajności systemu w grach. W tym materiale opiszemy co to za funkcja i jak ją wyłączyć, by od razu uzyskać skok wydajności.

Masz Windows 11 i jesteś graczem? Przyspiesz swój komputer wyłączając jedną funkcję
Funkcja wbudowana w Windows spowalnia działanie gier. Oto jak ją wyłączyć. Fot. HotGear.

System Windows, także w wersji 11 ma wiele funkcji, których istnienia nawet nie podejrzewamy. Działają one w tle i mają kilka podstawowych celów – przede wszystkim zapewnienie większego bezpieczeństwa oraz stabilności pracy komputera. Wygląda jednak na to, że przy okazji niektóre „ficzery” mogą wywoływać również niespodziewane i niepożądane efekty, w tym ten najbardziej odczuwalny – spowolnienie pracy urządzenia.

Jak się okazało, jedną z takich funkcji jest Virtualization-Based Security (VBS), której aktywacja powoduje nawet kilkunastoprocentowe spowolnienie działania gier. Z testów obejmujących kilkadziesiąt szczególnie lubianych przez graczy tytułów, przeprowadzonych przez znany serwis Tom’s Hardware wynika, że w niektórych grach (np. Total War Warhammer 3) wyłączenie funkcji VBS może w rozdzielczości 1080p dać nawet 37% wzrost wydajności (w innych produkcjach średnio kilka-kilkanaście procent).

Warto przeczytać: Jak utworzyć własne skróty klawiaturowe do programów w systemie Windows? Podpowiadamy

Virtualization-Based Security – funkcja, która spowalnia działanie gier

Z przeprowadzonych analiz wynika jednoznacznie – Windows 11, przy włączonym VBS wyraźnie ogranicza płynność gier, co ciekawe sytuacja występuje niezależnie od posiadanej konfiguracji. Problem dotyczy zarówno starszych typów kart graficznych, jak i też zupełnie nowych, potężnych modeli w rodzaju niedawno zaprezentowanego, high-endowego RTX 4090. Wynika to z obciążenia, jakiemu poddawany jest główny procesor komputera.

Średnio spadki FPS w grach sięgają ok. 10%, co jest wartością znaczącą, zwłaszcza gdy nie dysponujemy topowym sprzętem. Jeśli nasz komputer pozwalał dotychczas na grę jedynie na granicy płynności, wyłączenie Virtualization-Based Security może przynieść odczuwalny natychmiast wzrost wydajności.

Co dokładnie daje VBS?

Jak wcześniej wspomniałem, jest to jedna z tych funkcji Windows 11, których zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa działania systemu. Teoretycznie VBS ma jeden cel – uniemożliwić złośliwemu oprogramowaniu wykonanie złośliwego kodu na komputerze. Jest to dość pomysłowe, gdyż system – z pomocą wirtualizacji –  tworzy coś w rodzaju odciętego od pozostałych części Windows sandboxa, czyli programowej „piaskownicy”, w której przed wykonaniem kodu aplikacji przeprowadzany jest test jej poprawności. Jeśli test nie wypadnie pozytywnie, aplikacja nie zostanie uruchomiona, a tym samym komputer nie będzie zainfekowany potencjalnie groźnym, złośliwym oprogramowaniem. Wszystko to dzieje się w zarezerwowanym przez system fragmencie pamięci RAM.

Ktoś może w tej sytuacji zapytać – po co wyłączać tak przydatne rozwiązanie? Odpowiedź jest prosta – jeśli przestrzegamy podstawowych zasad ochrony, nie klikamy na nieznane linki z poczty elektronicznej, nie instalujemy programów z nieznanego źródła, to aż tak zaawansowany i wyczerpujący dla zasobów naszego sprzętu system po prostu nie jest nam potrzebny. A potencjalne zyski wydajnościowe z jego wyłączenia dla wielu osób mogą przeważyć szalę korzyści.

Jak samodzielnie wyłączyć funkcję VBS?

Choć funkcja Virtualization-Based Security jest domyślnie włączona na większości komputerów z Windows 11 od momentu instalacji systemu operacyjnego, zanim podejmiemy działania zmierzające do jej dezaktywacji, trzeba wykonać kilka kroków, które pozwolą ustalić, czy na naszym komputerze też tak faktycznie jest:

  • w polu wyszukiwania na pasku zadań wpisujemy hasło „informacje o systemie”,
  • w wynikach na jednym z pierwszych miejsc pojawi się aplikacja o tej samej nazwie, klikamy ją,
  • odszukujemy odpowiedni wiersz o nazwie „Zabezpieczenia oparte na wirtualizacji”, jeśli z prawej strony widnieje komunikat „uruchomiona”, oznacza to, że funkcja działa.

Aplikacja "Informacje o systemie"
Aplikacja „Informacje o systemie” – to w niej sprawdzimy, czy funkcja VBS działa. Fot. HotGear.

Funkcja VBS jest uruchomiona na tym komputerze
Funkcja VBS jest uruchomiona na tym komputerze. Fot. HotGear.

Gdy już wiemy, że VBS działa także i na naszym komputerze, pozostaje tę funkcję dezaktywować. By to zrobić, wykonujemy kolejno te czynności:

  • w polu wyszukiwania na pasku zadań wpisujemy hasło „Zabezpieczenia Windows”,
  • tak jak w poprzednim przypadku, na liście wyników pojawi się aplikacja o tej właśnie nazwie,
  • znajdujemy opcję „zabezpieczenia urządzenia”,
  • następnie klikamy pozycję „szczegóły izolacji rdzenia
  • dezaktywujemy opcję „Integralność pamięci”.

Dezaktywacja "integralności pamięci"
Ostatni krok to dezaktywacja funkcji „integralność pamięci”. Fot. HotGear.

Na koniec wymagane jest ponowne uruchomienie komputera. Przyspieszenie działania w grach powinno być odczuwalne natychmiast.

Podsumowanie

Jeśli chcecie wycisnąć z Windowsa 11 dodatkowe klatki w grach, czasem najprostszym rozwiązaniem będzie po prostu wyłączenie funkcji, które w tle niepotrzebnie zjadają zasoby komputera. Tak jest z integralnością pamięci (czyli funkcją HVCI, powiązaną z systemową wirtualizacją VBS) – choć na papierze dba o bezpieczeństwo i chroni przed złośliwym kodem, w praktyce potrafi zauważalnie podkręcić obroty procesora i karty graficznej. Dla graczy, którzy walczą o każdy stabilny FPS i płynniejszą rozgrywkę, dezaktywacja tego zabezpieczenia w ustawieniach systemu to szybki i całkowicie darmowy sposób na odczuwalny zastrzyk wydajności w wymagających tytułach.

Tomasz Sławiński

 

Obserwuj wątek
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze




Najczęściej czytane