Roboty sprzątające stały się już w wielu domach kluczowymi elementami wyposażenia, odpowiedzialnymi za systematyczne utrzymanie czystości. Ich automatyzacja pozwala na bezobsługową pracę, co w założeniu ma uwalniać użytkowników od konieczności ręcznego sprzątania podłóg. Wraz z ewolucją rynku wzrosły jednak nasze wymagania dotyczące precyzji działania, poziomu hałasu oraz samodzielności tego typu sprzętu, który teraz ma nie tylko odkurzać, ale robić to inteligentnie, z rozmysłem i skutecznie. Bosch Spotless Max Cam ma być odpowiedzią na te potrzeby, stawiając na konkretne parametry techniczne, zgranie elementów wyposażenia i w konsekwencji wysoką efektywność.

Bosch Spotless Max Cam przy stacji dokującej. Fot. HotGear.
Warto przeczytać: Odkurzacz pionowy Bosch Unlimited 9 – recenzja
Konstrukcja urządzenia bazuje na dużej mocy silnika, która przekłada się na siłę ssania wynosząca 11 000 Pa, oraz skuteczność działania poprzez zgranie ze specjalistyczną szczotką Carbon Power Brush. Istotnym elementem jest system mopowania zaprojektowany z myślą o efektywnym czyszczeniu krawędzi oraz stacja bazowa Dry-Wet, która automatyzuje opróżnianie zbiornika i konserwację modułów myjących. Biorąc pod uwagę renomę marki Bosch w zakresie trwałości rozwiązań, sprawdziliśmy, czy te deklaracje znajdują potwierdzenie w praktyce i czy robot faktycznie sprawdza się bez potrzeby stałego nadzoru ze strony domowników.

Robot odkurzający Bosch Spotless Max Cam w trakcie pracy. Fot. HotGear.
Specyfikacja i wyposażenie – technologia w praktyce
Bosch Spotless Max Cam to robot, który wyróżnia się dobrą specyfikacją techniczną i wysoką jakością wykonania. Od razu po wyjęciu z pudełka widać, że nie oszczędzano tu na materiałach – konstrukcja jest mocna i dobrze spasowana. Nic nie odstaje, wszystko wygląda solidnie. Jednak, co okazało się w trakcie testowania, model ten łączy dużą siłę ssania z dopracowanym systemem mopowania podłóg, co skutecznie rozwiązuje temat domowych porządków. Przyjrzyjmy się zatem, co dokładnie znajduje się pod maską urządzenia.
Skuteczność odkurzania i szczotka Carbon Power Brush
Sercem układu jest silnik generujący moc ssania na poziomie 11 000 Pa. Choć na rynku znajdziemy urządzenia o większej mocy, to jednak w połączeniu z bardzo dopracowaną szczotką Carbon Power Brush, efekty są po prostu świetne. Gęste, elastyczne włosie szczotki skutecznie wyciąga kurz z zakamarków, a działający system ochrony przed plątaniem włosów to duże udogodnienie dla posiadaczy zwierząt. Dzięki takiemu rozwiązaniu unikamy uciążliwej konieczności regularnego czyszczenia wałka z sierści. Jeśli jednak coś zablokuje mechanizm, robot poinformuje o tym komunikatem głosowym (dostępny jest również język polski, po ustawieniu w aplikacji).

Bosch Spotless Max Cam – szczotka z mechanizmem zabezpieczającym przed zaplątaniem się w nią włosów. Fot. HotGear.
Użytkownik ma do wyboru trzy tryby odkurzania – Eco, Silence oraz Power. Tryb Eco zapewnia mniejsze zużycie energii, Silence, jak sama nazwa wskazuje, mniejszy hałas, natomiast w trybie Power można skuteczniej usuwać głębsze zabrudzenia.
Precyzyjne mopowanie
System mopujący robota wykorzystuje wysuwaną, obrotową nakładkę, która rozwiązuje częsty – w przypadku wielu innych modeli – problem niedomytych miejsc przy ścianach. Robot potrafi utrzymać odległość poniżej 2 mm od listew przypodłogowych, a w narożnikach dociera nawet na głębokość 30 mm. Wewnątrz urządzenia znajduje się zbiornik na wodę (55 ml), który jest – w razie potrzeby – uzupełniany w stacji bazowej, co gwarantuje, że mopy są zawsze odpowiednio wilgotne i gotowe do działania.

Bosch Spotless Max Cam – pad mopujący. Fot. HotGear.
Stacja Dry-Wet: pełna automatyzacja
Kluczowym elementem zestawu jest rozbudowana stacja dokująca, która niemal całkowicie wyręcza nas z codziennej obsługi robota. Stacja Dry-Wet automatycznie opróżnia pojemnik na kurz, myje mopy i suszy je gorącym powietrzem, co zapobiega powstawaniu nieprzyjemnych zapachów. Pojemność zbiorników w stacji także robi wrażenie:
- 4 l na czystą wodę,
- 3,5 l na brudną wodę,
- 3 l na kurz i pył. Dzięki temu nasza ingerencja ogranicza się do wymiany wody raz kilkanaście dni, worki trzeba wymieniać jeszcze rzadziej.

Bosch Spotless Max Cam – wielofunkcyjna stacja dokująca Dry-Wet. Uzupełnia wodę, odsysa kurz, pierze pady mopujące. Fot. HotGear.
Nawigacja i inteligentne czujniki
Za sprawne poruszanie się po mieszkaniu odpowiada system hybrydowy: laser, kamera Smart Vision oraz światło strukturalne. Robot precyzyjnie mapuje wnętrze i rozpoznaje przeszkody, w tym niskie przedmioty, których inne czujniki mogłyby nie zauważyć. Dodatkowo system automatycznie wykrywa dywany – w takim momencie urządzenie zwiększa moc ssania, by skuteczniej usunąć zanieczyszczenia i jednocześnie unosi mopy, chroniąc tkaninę przed zamoczeniem. Przy wymiarach 353 × 351 × 99 mm robot bez trudu wjeżdża pod większość mebli na nóżkach.

Bosch Spotless Max Cam – sensory nawigacyjne. Fot. HotGear.
Aplikacja mobilna
Możliwości robota uzupełnia integracja z platformą Home Connect, która w praktyce służy jako centrum zarządzania domowymi porządkami. Z poziomu smartfona możemy zdalnie uruchomić urządzenie, zaplanować harmonogramy pracy czy wyznaczyć strefy, do których robot nie powinien mieć wstępu. Aplikacja pozwala na bardzo precyzyjną personalizację ustawień – od siły ssania, przez stopień nawilżenia mopów, aż po częstotliwość, z jaką urządzenie ma przerywać pracę, by wrócić do stacji na czyszczenie nakładek.
Dzięki tak dużej elastyczności możemy dostosować tryb pracy do aktualnego stanu podłóg. Przy mniejszych zabrudzeniach warto ograniczyć częstotliwość mycia mopów, co oszczędza wodę i energię, natomiast przy gruntownych porządkach można wymusić podwójne sprzątanie każdego metra kwadratowego. W efekcie Bosch Spotless Max Cam tworzy niemal bezobsługowy ekosystem, w którym procesy odkurzania, mycia, suszenia i ładowania przebiegają w tle, bez konieczności naszej stałej uwagi.


Bosch Spotless Max Cam – aplikacja mobilna. Fot. HotGear.
Kluczowe funkcje w praktycznym użytkowaniu
Skuteczność modelu Spotless Max Cam najlepiej oceniać w kontekście tego, jak bardzo odciąży on nas w codziennych porządkach. W trakcie naszych testów okazało się, że poszczególne rozwiązania techniczne stworzyły tu spójny system, który faktycznie minimalizuje potrzebę ręcznego sprzątania. Solidna moc ssania w duecie ze szczotką Carbon Power Brush sprawiły, że urządzenie za każdym razem (i na różnych powierzchniach, zarówno twardych podłogach jak i dywanach) sprawnie zbierało zarówno drobny pył, jak i większe okruchy. Dużym ułatwieniem okazał się system zapobiegający plątaniu włosów – dzięki niemu wałek nie wymagał ciągłego oczyszczania, co w domach ze zwierzętami jest ogromną zaletą.

Bosch Spotless Max Cam sprawnie odkurza zarówno gładkie powierzchnie jak i dywany. Fot. HotGear.
W kwestii mycia podłóg wysuwana, obrotowa nakładka mopująca wypadła znacznie lepiej niż standardowe, nieruchome ściereczki. Robot precyzyjnie docierał do listew i narożników, czyszcząc dokładnie te miejsca, które – w przypadku innych robotów – często trzeba doczyszczać ręcznie.

Bosch Spotless Max Cam – wysuwany pad mopujący pozwala dotrzeć blisko ścian. Fot. HotGear.
Cały proces sprzątania był zawsze bardzo płynny i praktycznie bezobsługowy dzięki stacji Dry-Wet, która automatycznie opróżniała zbiornik na kurz, dolewała wodę oraz prała i suszyła mopy robota. Co ciekawe i warte podkreślenia, stacja posiada czujnik zabrudzenia wody, więc w razie potrzeby proces płukania nakładek jest intensywniejszy. Dzięki temu robot jest niemal zawsze gotowy do pracy bez naszej ingerencji.
Za płynność ruchu robota odpowiada zaawansowana nawigacja z kamerą Smart Vision i światłem strukturalnym. Dzięki temu systemowi, urządzenie sprawnie omijało przeszkody, takie jak miski dla zwierząt czy zabawki, unikało też chaotycznych uderzeń w meble. Robot bez problemu pokonywał progi o wysokości do 2 cm, choć muszę wspomnieć, że lekkie, niepodklejone dywaniki potrafiły sprawić mu trudność i doprowadzić do chwilowego utknięcia. Na klasycznych dywanach robot działał jednak bez zarzutu. Co ważne, podczas kolejnych sesji urządzenie nigdy nie pomijało żadnego miejsca w sprzątanym pomieszczeniu, a tymczasem mojemu prywatnemu robotowi innej marki to się czasem – niestety – zdarza.

Bosch Spotless Max Cam – szczotka boczna. Fot. HotGear.
Spotless Max Cam automatycznie wykrywa dywany i po wjechaniu na miękką powierzchnię samoczynnie zwiększa moc ssania. Dodatkowo podczas mopowania urządzenie odpowiednio reaguje, omijając te obszary, gdzie wilgoć mogłaby zaszkodzić powierzchni. Co więcej, robot dynamicznie dopasowuje tryb pracy, co przekłada się na wysoką skuteczność sprzątania. Mechanizm ten sprawdza się w rzeczywistości – nawet podczas jednoczesnego odkurzania i mopowania (w aplikacji można zdecydować, czy urządzenie ma realizować oba zadania, czy tylko odkurzać), robot zawsze unosił mopy na dywanach, chroniąc je przed zamoczeniem.
W codziennej eksploatacji robota, dużą rolę odgrywa wygoda obsługi. Tu wkracza bardzo przydatna aplikacja Home Connect, która pozwala tak zaplanować sprzątanie, by odbywało się ono pod naszą nieobecność, z parametrami dobranymi pod konkretne pokoje.

Bosch Spotless Max Cam – w trakcie mopowania przy listwie przypodłogowej. Fot. HotGear.
Podsumowując codzienne użytkowanie robota Bosch Spotless Max Cam, nie sposób nie docenić jego skuteczności. Urządzenie porusza się po domu z niezwykłą płynnością i precyzją, pozostawiając daleko w tyle konkurencyjne modele bazujące wyłącznie na technologii LiDAR. Zastosowanie kamery oraz dedykowanego oświetlenia wyraźnie poprawia zdolność robota do rozpoznawania przeszkód – przypadkowe zderzenia z meblami, utykanie praktycznie się nie zdarzają, a nawigacja jest pewna i przewidywalna. To szczególnie istotne w domach, gdzie są dzieci, zwierzęta czy niskie meble – w takich warunkach dopracowane algorytmy sterowania przekładają się na realną wygodę użytkowania.
Ogólne wrażenia z pracy tego robota są bardzo pozytywne, głównie za sprawą jego skuteczności. Urządzenie doskonale radziło sobie w mieszkaniu, gdzie kurzu jest naprawdę dużo, a także w sytuacjach, gdy domownicy pozostawiali po sobie większe zabrudzenia, np. po posiłkach. Już podczas pierwszego przejazdu większość zanieczyszczeń znika z podłogi, a w trybie intensywnym robot potrafi usunąć nawet drobiny mocno wtarte w dywan. To wszystko sprawia, że Spotless Max Cam jawi się jako solidny wybór dla osób ceniących sobie nie tylko wygodę, ale też realną efektywność sprzątania w domowych warunkach.

Jedyne o czym trzeba pamiętać, to dolanie czystej wody, usunięcie brudnej, oraz wymiana worków. Fot. HotGear.
Podsumowanie
Bosch Spotless Max Cam to robot, który najlepiej sprawdzi się u osób stawiających na maksymalną automatyzację. Dzięki stacji Dry-Wet, która przejmuje większość codziennych zadań związanych z obsługą, urządzenie może funkcjonować niemal samodzielnie przez wiele dni. Jest to idealne rozwiązanie dla tych użytkowników, którzy nie zamierzają poświęcać czasu na codzienne przygotowywanie go do pracy.
Model ten jest też szczególnie godny polecenia do domów, w których wyzwaniem są włosy, kurz czy sierść zwierząt. Połączenie wysokiej mocy ssania z systemem zapobiegającym plątaniu włosów w szczotce sprawia, że radzi on sobie z usuwaniem zabrudzeń z najróżniejszych powierzchni i nie blokuje się. Dodatkowo, zaawansowana nawigacja i obsługa przez aplikację Home Connect czynią go dobrym wyborem dla rodzin – robot działa przewidywalnie, sprawnie omija przeszkody i pozwala na wygodne zarządzanie, również na odległość.
W ogólnym rozrachunku eksploatacja sprowadza się tu do sporadycznych czynności, takich jak dolanie czystej i usunięcie brudnej wody czy wymiana worka na, co czyni ten model wyjątkowo wygodnym w codziennym użytkowaniu.

Bosch Spotless Max Cam. Fot. HotGear.
Bosch Spotless Max Cam – zalety i wady
Mocne strony
- Wysoka skuteczność odkurzania dzięki mocy ssania 11 000 Pa oraz szczotce Carbon Power Brush radzącej sobie z kurzem, okruchami, włosami i sierścią.
- Precyzyjne mopowanie z obrotową nakładką docierającą do ścian (poniżej 2 mm) i narożników (do 30 mm).
- Zaawansowana automatyzacja stacji Dry-Wet: automatyczne opróżnianie kurzu, mycie i suszenie mopów oraz uzupełnianie wody.
- Nawigacja oparta na laserze, kamerze Smart Vision i świetle strukturalnym, zapewniająca płynny ruch i skuteczne omijanie przeszkód nawet w mieszkaniach z dużą liczbą mebli.
- Funkcja ochrony przed plątaniem włosów, zmniejszająca częstotliwość ręcznej konserwacji.
- Intuicyjna aplikacja Home Connect, pozwalająca na pełną kontrolę nad harmonogramem i parametrami pracy robota.
- 10 lat gwarancji na silnik, co oznacza bardzo wysoką trwałość urządzenia.
Wady
- Niewielki zbiornik na wodę w samym robocie (55 ml), co przy dużych powierzchniach może wymagać częstszych przerw na automatyczne uzupełnianie.
Bosch Spotless Max Cam – szczegółowe informacje, gdzie kupić?
Wszystkie dane techniczne i szczegółowe informacje na temat robota można znaleźć na stronie producenta.
Tomasz Sławiński