Czwartek , 03 Kwiecień 2025

Alexa od Amazona przemówi głosem zmarłych? Dziwna funkcja asystenta

   24.06.2022
Wiceprezes Alexy na specjalnej konferencji zaprezentował przyszłe funkcje popularnego urządzenia służącego dziś do wyszukiwania w sieci za pomocą wypowiadanych na głos komend. Jedną z nich ma być w przyszłości naśladowanie głosów. Pozornie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie cel – technologia ta ma zachować wspomnienia o zmarłych osobach i… przemawiać do nas ich głosem.
Nowy pomysł na "podtrzymanie kontaktu ze zmarłymi" czy przekroczenie granic etyki? Fot. Unsplash

Nie byłby to pierwszy przypadek, gdy technika będzie używana do „wskrzeszania” umarłych. Nigdy jednak nie robiła tego tak wielka firma. Były już epizodyczne próby z hologramami, także inne podmioty z branży elektronicznej zapowiadały, iż będą próbowały umożliwić ludziom „rozmowę ze zmarłymi bliskimi” przy wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji. Najwyraźniej szefowie Amazona uznali, że to dobry sposób na zarobienie dużych pieniędzy i sami postanowili rozwinąć taką technologię.

Założenie projektu jest dość proste: Alexa będzie w stanie naśladować każdy głos po wysłuchaniu jego zaledwie jednominutowego nagrania.

Co ma dać nowa funkcja Amazon Alexa?

Starszy wiceprezes Alexy, Rohit Prasad powiedział wprost – nowa funkcjonalność asystenta głosowego ma pozwolić zachować wspomnienie po utracie kogoś bliskiego. „Chociaż sztuczna inteligencja nie może wyeliminować bólu utraty, z pewnością może sprawić, że wspomnienia będą trwać” dodał przedstawiciel giganta. Podczas prezentacji pokazano nagranie, na którym widać jak Alexa czyta dziecku bajkę głosem niedawno zmarłej babci.

Kontrowersje nie tylko etyczne

Projekt budzi ogromne kontrowersje, nie tylko z powodów etycznych. Wielu ekspertów z dziedziny psychologii uważa, że odwlekanie pogodzenia się ze śmiercią bliskich wcale nie musi być dobrym sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością i może, zwłaszcza u dzieci, spowodować więcej szkód niż pożytku.

Jak wspomniałem, kontrowersje budzi nie tylko warstwa etyczna. Stworzenie zaawansowanego technologicznie narzędzia do naśladowania głosów innych osób otwiera drogę do poważnych nadużyć i przestępstw. W przeszłości zdarzały się kradzieże i wyłudzenia „na podrabiany głos”, jednak dotychczas wymagało to ogromu pracy – przestępcy musieli mieć długie nagrania z głosem ofiary, trzeba było pociąć i zmontować wszystko tak, by brzmiało naturalnie i w sposób pasujący do kontekstu, co było i jest niezwykle trudne. Efekty były dość łatwe do wykrycia nawet bez specjalistycznego sprzętu. Teraz, jeśli powstanie dostępny dla każdego system do imitacji głosu, cyberprzestępcy mogą zyskać narzędzie do realizacji swoich brudnych zamiarów.

Termin uruchomienia nowej funkcji jeszcze nieznany

Terminu w którym nastąpi oficjalne uruchomienie, ani nawet przybliżonego harmonogramu prac nad naśladowaniem głosów nie ujawniono, można jednak wysnuć wniosek, że skoro firma już była w stanie pokazać coś w rodzaju dema, to prace nad projektem są poważnie zaawansowane.

Źródło: Endgadget

 

KOMENTARZE (2) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane